Jubileuszowa Msza św. celebrowana była w głuszyckim kościele parafialnym pod przewodnictwem jubilata w niedzielne południe 14 czerwca 2026 r. W koncelebrze uczestniczyli księża, z którymi na drodze posługi i wielu społecznych zaangażowań spotykał się ks. Marian Kopko. Wszystkich przybyłych powitał ks. proboszcz Sławomir Augustynowicz, a homilię wygłosił ks. Aleksander Radecki, rekolekcjonista oraz autor wielu książek i publikacji o życiu duchowym.
Dzisiejszy jubileusz jest świętem nas wszystkich. Polska jest ojczyzną ludzi ochrzczonych czy ludzi wierzących? Jak odpowiedzieć na to pytanie? (…) Ochrzczeni są niemal wszyscy, trochę mniej ma za sobą Pierwszą Komunię Świętą, młodzi przystępują do bierzmowania, imponująca jest liczba nowych świątyń wybudowanych w ostatnich dekadach, większość diecezji ma swoje seminaria duchowne. „Dominicantes” mamy około trzydziestu procent, a „comunicantes” mniej więcej połowę z tych trzydziestu. (…) Jak te liczby przekładają się na naszą codzienność? Kto nam dyktuje zasady życia rodzinnego i społecznego? Jaki mamy stosunek do skarbca wypracowanego i przekazanego przez minione pokolenia? Ilu rodaków podpisze się całym sercem pod hasłem: „Bóg. Honor. Ojczyzna.”? – prowadził myśl w kazaniu ks. Aleksander Radecki.
Klasyczna ewangelizacja już nam nie wystarczy. Kochający nas Bóg nie rezygnuje z nikogo. Nikogo nie przekreśla. Nikogo nie chce stracić w dziele zbawienia świata – kontynuował rozważania kaznodzieja, nawiązując do treści czytań mszalnych. Mówił dalej: Pan Bóg chce mieć współpracowników, apostołów Ewangelii. (…) Jego wyznawcy mają stawać się świadkami, mają dzielić się wiarą, mają dotrzeć wszędzie tam, gdzie nie mogą dotrzeć kapłani – apelował ks. Aleksander Radecki zwracając na szczególną rolę rodziców i rodziców chrzestnych oraz szerzej wszystkich świeckich. Każdy z nas mógłby sporządzić listę tych, którzy kiedyś siedzieli obok mnie w ławce kościelnej. Może razem wędrowaliście na pielgrzymki, może należeliście do liturgicznej służby ołtarza lub innych wspólnot. I co? Poginęli z Jezusowej owczarni, a może nawet przeszli na stronę wilków? – pytał kaznodzieja.
Oto jest wśród nas ktoś, kto wraz z obecnymi tu współbraćmi i wieloma innymi, kto rozwija otrzymane czterdzieści pięć lat temu charyzmaty święceń kapłańskich. Znam Księdza Mariana od pół wieku i w tym czasie wiele dróg przeżywaliśmy razem. Dlatego z radością przyjąłem zaproszenie Księdza Proboszcza do wygłoszenia Słowa Bożego podczas tej Eucharystii. Drogi Marianie, Jubilacie! Pan Jezus dotrzymał danego Tobie i nam, wszystkim powołanym, słowa. Szedłeś i idziesz nadal Drogą Krzyżową, bo innej nie ma dla nas i dla żadnego prawdziwego chrześcijanina. Doświadczyłeś jednak, że nie szedłeś i nie idziesz sam, bo Ten, który Cię powołał, jest z Tobą i nigdy Cię nie pozostawi. Dzisiaj mamy okazję do przeanalizowania minionych lat, by zobaczyć dowody Jezusowej nieustannej łaski, ludzkiej dobroci i podziękowania za Twoje liczne osiągnięcia. Tak po ludzku, masz się czym pochwalić zarówno w wymiarze zewnętrznym, jak i duchowym. (…) Razem z Tobą wyśpiewamy dzisiaj radosne „Te Deum laudamus”, bo nie mam, Panie, nie nam, ale Twemu Imieniu oddajemy chwałę. A Ty, Drogi Jubilacie, chciej teraz ponowić i potwierdzić Swoje kapłańskie decyzje. Chciej potwierdzić to, co powiedziałeś publicznie w dniu przyjmowania święceń, „a Bóg, który rozpoczął w Tobie dobre dzieło, niech sam go dokona”. Amen… – zakończył kazanie ks. Aleksander Radecki.
Po uroczystej liturgii nie mogło zabraknąć serdeczności wobec ks. Mariana Kopki ze strony parafian i przyjaciół, którzy przyjechali na jubileuszowe spotkanie z Nowej Rudy oraz innych miejsc Diecezji Świdnickiej i Diecezji Legnickiej.
dai24.pl